Witamina B6, witamina B12 i aktywny kwas foliowy nie siedzą grzecznie „wspomagając” organizm. Celują prosto w chaotyczną reakcję łańcuchową stojącą za skokami poziomu cukru we krwi u cukrzyków, uszkodzeniami nerwów i powolnym wydzielaniem cukru przez wątrobę, gdy powinna być cicha.
Ta jaskrawożółta obietnica na etykiecie butelki w poście na Facebooku tak naprawdę wskazuje na coś bardziej konkretnego: te trzy witaminy pomagają organizmowi radzić sobie z glukozą, chronią osłonkę nerwów i zapobiegają sztywnieniu i szorstkości naczyń. Jeśli ich nie zauważysz, cukier nie tylko wzrośnie –
zacznie trawić organizm jak kwas metal.
To ostre, niemal metaliczne ukłucie, które odczuwasz po zażyciu kapsułki z witaminą B, jest wskazówką. Te związki nie są ozdobą; są surowym paliwem biologicznym dla mechanizmu, który zapobiega rozpadowi sygnalizacji insuliny, przewodzeniu nerwowemu i krążeniu.
A co najdziwniejsze: szkody często zaczynają się na długo przed tym, zanim glukometr zacznie krzyczeć o uwagę.
Kiedy poziom witaminy B6 spada, receptory insuliny przestają działać jak czyste, czułe klamki i zaczynają przypominać zardzewiałe zawiasy. Glukoza puka, ale komórka nie otwiera się prawidłowo