Trzy witaminy, które pomagają szybko ustabilizować poziom cukru we krwi u diabetyków

Witamina B6, witamina B12 i aktywny kwas foliowy nie siedzą grzecznie „wspomagając” organizm. Celują prosto w chaotyczną reakcję łańcuchową stojącą za skokami poziomu cukru we krwi u cukrzyków, uszkodzeniami nerwów i powolnym wydzielaniem cukru przez wątrobę, gdy powinna być cicha.

Ta jaskrawożółta obietnica na etykiecie butelki w poście na Facebooku tak naprawdę wskazuje na coś bardziej konkretnego: te trzy witaminy pomagają organizmowi radzić sobie z glukozą, chronią osłonkę nerwów i zapobiegają sztywnieniu i szorstkości naczyń. Jeśli ich nie zauważysz, cukier nie tylko wzrośnie –

zacznie trawić organizm jak kwas metal.

To ostre, niemal metaliczne ukłucie, które odczuwasz po zażyciu kapsułki z witaminą B, jest wskazówką. Te związki nie są ozdobą; są surowym paliwem biologicznym dla mechanizmu, który zapobiega rozpadowi sygnalizacji insuliny, przewodzeniu nerwowemu i krążeniu.

A co najdziwniejsze: szkody często zaczynają się na długo przed tym, zanim glukometr zacznie krzyczeć o uwagę.

Kiedy poziom witaminy B6 spada, receptory insuliny przestają działać jak czyste, czułe klamki i zaczynają przypominać zardzewiałe zawiasy. Glukoza puka, ale komórka nie otwiera się prawidłowo

przez co cukier gromadzi się we krwi niczym korek za wypadkiem.

To tylko połowa historii. Drugą połowę stanowi wątroba, która potrafi zachowywać się jak alarm fabryczny, który nigdy się nie wyłącza w nocy.

Budzisz się więc, wtykasz palec w palec i znowu to samo: liczba, która nie ma sensu, mimo że „zrobiłeś wszystko dobrze”. Ciało jest suche, ociężałe i zmęczone, jakby ktoś zostawił maszynę w ruchu z włączonymi hamulcami.

Dlaczego witamina B6 jako pierwsza atakuje problem z poziomem cukru we krwi

B6, zwłaszcza w aktywnej formie P5P, pomaga uspokoić produkcję cukru przez wątrobę i złagodzić poposiłkowy wzrost poziomu cukru, który zamienia śniadanie w huśtawkę nastrojów. Wyobraź sobie, że kierownik fabryki wchodzi na hałaśliwą nocną zmianę i w końcu wyłącza maszynę, która produkuje nadprodukcję produktu, którego nikt nie zamówił.

Bez niej wątroba wciąż wtłacza do krwiobiegu dodatkową glukozę, jakby przygotowywała się na głód, który nigdy nie nadejdzie. Rezultatem jest poranna mgła, uczucie gorąca i niepokoju w ciele oraz ten okropny, mały strach, zanim

nawet spojrzysz na licznik.

Leave a Reply

Your email address will not be published. Required fields are marked *