Nie wygaszaj ekranu
Krok 1: Przygotowuję liście
Liście lubczyku oddzielam od grubych łodyg, a następnie przekładam do wysokiego naczynia.
Świeże liście lubczyku ułożone na drewnianej desce.
Krok 2: Blenduję pastę
Do liści lubczyku wsypuję sól i wlewam olej. Całość blenduję na jednolitą, gładką pastę.
Krok 3: Przekładam do słoiczków
Gotową masę nakładam do czystych słoiczków, a na wierzch każdego z nich daję po pół łyżeczki oleju, aby pasta zachowała świeżość.
Pasta z lubczyku (domowe maggi) nałożona do słoiczków i zalana olejem.
Krok 4: Przechowuję
Słoiczki mocno zakręcam i wstawiam do lodówki, a gdy tylko potrzebuję, wyjmuję pastę i dodaję ją do swoich dań.
Pasta z lubczyku (domowe maggi) w słoiczkach ustawiona na
drewnianej desce.
Krok 5: Wykorzystuję łodygi
Grubych łodyg nie wyrzucam, mrożę je i dodaję do zup lub sosów w trakcie gotowania, by oddały swój aromat.
Wskazówki
Dbam o to, by słoiczki i nakrętki były idealnie czyste i suche, co znacznie wydłuża trwałość pasty. U mnie najlepiej sprawdzają się te najmniejsze słoiki – dzięki nim otwartą porcję zużywam szybko, zanim lubczyk straci swój intensywny aromat.
Staram się dbać o to, by po każdym użyciu powierzchnia pasty w słoiczku była przykryta warstwą oleju. To naturalna bariera dla powietrza, która pozwala zachować świeżość na dłużej.
Sól to naturalny konserwant, więc nie boję się jej ilości, to właśnie ona sprawia, że pasta nie psuje się w lodówce. Pamiętam jedynie o tym, by później mniej solić samą zupę czy sos, do których dodaję gotową przyprawę.